Jeden login do konta Google i dostęp do wielu usług. Bez względu na to, czy akurat pracuję pod Windows, Ubuntu czy czymkolwiek innym. Byleby miało przeglądarkę i dostęp do sieci. I tak w tej chwili wspomniana firma dysponuje moimi zasobami w serwisach (nazwa wszystkich zaczyna się tak samo, więc ją pomijam): GMail, Kalendarz, Reader, Dokumenty i Arkusze, Code Search, Bookmarks, Notatnik (wtyczka do Firefoxa), Desktop (wyszukiwanie na lokalnym komputerze). Jestem nadal otwarty na kolejne rozwiązania… Ponieważ pracuję na wielu stacjach roboczych w różnych miejscach, dostęp do danych z dowolnej lokalizacji jest dla mnie bardzo istotny. Do tego dochodzi współdzielenie kalendarza, dokumentów itd. Jedynie z Bloggera zrezygnowałem. Jest fajny, fakt, ale WordPress jest lepszy – daje się dowolnie zmieniać, rozszerzać i jest bardziej uniwersalny.
Mój ulubiony żart rysunkowy o Google (zobaczcie ostatnie trzy pozycje)
No Comments Yet